25 września 2013

Magiczne 42,195

42,195. Nie każdemu te liczby coś mówią. Na moją wyobraźnię zaczęły one działać już jakiś czas temu. Bieg maratoński zwany popularnie "maratonem". Nie chcę się zagłębiać w jego genezę. Każdy chyba zna tę historię o wspaniałym biegaczu ze starożytnej Grecji. Ostatnie statystyki wskazują na to, że średni wiek człowieka, który przebiega maraton to 40 lat. Zaczęto go nawet nazywać "biegiem wieku średniego". Pomyślałem, że to do czegoś zobowiązuje. W maju 2014 będę świętował (mam nadzieję) swoje 39 urodziny. Więc chyba pora by zakasać rękawy... znaczy nogawki i spróbować przygotować się do pokonania królewskiego dystansu. Moim celem jest start w Maratonie Warszawskim na jesieni przyszłego roku! Wierzę, że dam radę z pomocą mojego znakomitego kolegi Krzyśka, który ułożył mi plan przygotowań do "5 Bytomskiego Półmaratonu". Mam nadzieję, że jego rady znów poprowadzą mnie do sukcesu. :)

7 komentarzy:

  1. To co ? Jedziemy razem w przyszłym roku ? :D
    A może i mnie plan ułoży ? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z przyjemnością. Myślę, że je jesteśmy na podobnym poziomie. Możesz iść tym samym trybem co ja. Krzysiek na pewno chętnie nam pomoże. To świetny facet. :)

      Usuń
    2. Jest się Maciek o co bić. Nie wiem czy 1% ludzkości przebiegł ten dystans. Będziemy w elycie. ;)

      Usuń
  2. Halo halo ja planuję wziąć udział w Silesia Marathon na jesieni przyszłego roku :) jak będziesz miał plan treningowy to pozwolisz zerknąć? :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z przyjemnością. :) Krzysiek zacznie pobierać tantiemy od swojego planu. ;)

      Usuń
    2. W sumie Silesia bliższa sercu niż Warsaw. ;) Jednak dałem Krzyśkowi słowo, że jeśli będę gotowy na jesieni to wystartuję z nim w Warszawie. I zamierzam dotrzymać słowa. A na dwa maratony na pewno nie będę gotowy. ;) Za dwa lata Silesia zatem.

      Usuń
    3. nie dasz rady dwóch maratonów??;))) no co Ty! ;)

      Usuń