Patrząc z perspektywy kilku dni na mój start w Gliwicach wychodzi na to, że przesadziłem. Dwa dni po starcie czułem się jak kupa bez sił. Dziś poszedłem potruchtać 5 km i jest już lepiej. Paluch, z którego schodzi mi paznokieć przestał boleć. Mogę bez problemu pomykać. Bolą za to "czwórki" jakoś tak dziwnie po bokach (od zewnętrznej strony). I to tylko na stromych podbiegach i zbiegach. Myślę, że do niedzieli się wyliżę ale z tego startu płynie dla mnie poważana nauka na przyszłość. Muszę lepiej kontrolować tempo bo w takim stylu to skapieję na 15 km półmaratonu. Na razie też przemęczę się w moich butach z Decathlonu (którym chwała bo i tak się dzielnie trzymają), które są ewidentnie za małe (stąd schodzące paznokcie). Jednak późną jesienią lub na wiosnę muszę wyposażyć się w nowe. Trzeba zgromadzić finanse i zapodać coś sensownego. Widzę teraz wyraźnie ile przede mną nauki i zbierania doświadczeń startowych. Ale tak czy inaczej wyprzedzenie 8-9 zawodników na ostatnich 2 km - bezcenne. ;)

Pozwól, że coś zacytuję ... nie mogłem się powstrzymać :D
OdpowiedzUsuń"...Da rade. To pewne. Pytanie co potem. Przebiec i zdychac dwa tygodnie bo wszystko boli to jedno a przebiec i wrocic do treningu za trzy dni to zupelnie inna sprawa. I wymaga to pewnych dzialan i podejscia z glowa. Dla Macka czy dla mnie tylko etap a nie cel sam w sobie. Trzeba tak podejsc do sprawy by sie cos na przyszlosc nie spieprzylo. Jak bedziesz za malo pil w trakcie to masz problem. Jak opadniesz z sil i nic nie wciagniesz to w najlepszym wypadku skonczysz z czasem 2:45 a w najgorszym doznasz kontuzji przeciazeniowej. Nie zgadzam sie, ze mozna do tego biegu podejsc byle jak. Raz sie uda a za drugim doznasz powaznego urazu."
Poznajesz tekst ? :D
Moje słowa. Ale co to ma do rzeczy? Zdychać nie zdycham. Przesadziłem i tyle. Ale to 10 km więc wszystko wróci do normy. Nie do końca rozumiem o co chodzi?
OdpowiedzUsuńOgólnie mi się nasunęło ;) odnośnie przesadzania ;) Już się tak nie strosz ;)
OdpowiedzUsuńTak. Masz rację w tym kontekście. Jedno to wiedzieć, że nie powinno się przesadzić a drugie to nie przesadzić. ;) Wiedzieć coś a zastosować to... Spora różnica jak widać po mnie. ;)
OdpowiedzUsuń