11 stycznia 2016

V Gliwicki Bieg Orkiestrowy

To już mój trzeci start w gliwickim biegu dla WOŚP. Jednak pierwszy na zupełnym luzie. Wiele nauczyłem się od mojego debiutu w tym cyklu imprez. Dzisiaj pobiegłem 9.5 km w towarzystwie Wojtka, z nieustającym bananem na gębie (choć zdjęcie obok wcale o tym nie świadczy). :) 

Dodatkowego smaczku dodawali biegacze-przebierańcy. Było bardzo wesoło i kolorowo. Pojawiła się Pippi Langstrumpf, Czerwony Kapturek, pyzaty Mikołaj, wielbłąd z karawaną, dwie wielkie pszczoły i wiele innych ciekawych postaci. :) 

Fundacja "Biegamy z sercem" zebrała 21 500 zł dla WOŚP. W tym miejscu warto podkreślić, że organizatorzy spisali się wspaniale. Stanęli przed piekielnie trudnym wyzwaniem. Na kilka dni przed imprezą zmuszeni byli zmienić miejsce jej przeprowadzenia. Mimo tych trudności, udało się wszystko przeprowadzić sprawnie. Szacunek i wyrazy uznania. Brawo!

Atmosfera tego biegu jest niepowtarzalna. Świetni kibice, dziewczyny z gwizdkami na trasie. :) Jeżeli dopisze zdrowie, zamelduję się na niej za rok, za dwa, za trzy... Będę pojawiał się do końca świata i o jeden dzień dłużej. :)

Galeria z zawodów

Na koniec dwa linki do moich relacji z poprzednich edycji. 

III Gliwicki Bieg Orkiestrowy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz