22 września 2013

5 Bytomski Półmaraton

Tomek, Marcin i ja po biegu
Powiem szczerze, że... nie chce mi się specjalnie rozpisywać. Napiszę więc krótko: było zajebiście! Był to mój debiut na trasie półmaratonu. I to już po niecałych 3 miesiącach regularnych treningów. Miałem więc spore obawy co to tego jak to wszystko się skończy. Najdłuższy dystans jaki pokonałem wcześniej w treningu to 16 km. Trasa w Bytomiu okazała się dość wymagająca (jak na mój gust). Sporo było podbiegów. Niektóre stosunkowo długie. Jednak miałem wsparcie w Tomku i Marcinie. Biegliśmy podobnym tempem (mierzyliśmy w 5:30 na km). Zmiany na prowadzeniu i holowanie kolegów były bardzo pomocne. Szczególnie ostatnie 3-4 km ciągnąłem się za chłopakami przeżywając lekki kryzys. Na finiszu jednak podkręciłem tempo i wpadłem na metę razem z Marcinem. Tomek wyprzedził nas o kilka kroków. Osiągnąłem czas 1:50:45. Zejście poniżej 2 godzin w debiucie na takim dystansie uważam za mój wielki sukces. Generalnie takie zawody to bardzo ciekawe doświadczenie. Nie mogę się już doczekać kolejnych startów.

2 komentarze:

  1. gratulacje :) a galeria świetna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Karolino. Fajne zawody. I czas, który mnie bardzo uradował. Poza zakwasami lekkimi i ćmieniem prawej "czwórki" wszystko ok. ;)

      Usuń