26 września 2013

Korona Maratonów Polskich

Wiem wiem. Nie przebiegłem nawet jednego maratonu. Ba. Nawet nie mogę mieć pewności, że mi się kiedykolwiek uda ta sztuka. Ale co mi szkodzi snuć piękne plany? Zaczynając treningi w lipcu marzyłem nieśmiało o starcie w półmaratonie na początku 2014 roku. I co? Jeden już mam za sobą. I to z całkiem fajnym czasem. Wiem, że maraton to zupełnie inna para kaloszy. A "Korona Maratonów Polskich" to już zupełny kosmos. Rzecz polega na przebiegnięciu pięciu najbardziej popularnych biegów maratońskich w Polsce (Dębno, Wrocław, Kraków, Warszawa i Poznań) w maksymalnie dwa lata. Czysta groza. ;) Jest to cel niezmiernie odległy. To pewne. Ale czy nie warto takiego mieć? Pewnie spojrzenie na tę kwestię zweryfikuje pierwszy start w maratonie. Wtedy zyskam większą świadomość tego jakie obciążenie niesie podobny wyczyn. Ale do tego czasu mam zamiar marzyć i dobrze mi z tym...

2 komentarze:

  1. Powodzenia!!! Warto mieć marzenia i je spełniać :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto! O półmaratonie na jesieni tego roku nawet nie marzyłem. A tutaj masz. ;)

      Usuń