 |
| Tutaj jeszcze byłem zadowolony :) |
- Co? Ja nie wrócę "na nosa"?! Ja nie dam rady? Ja?!
 |
| Taki motyw wydziergałem błąkając się po lesie |
Tak sobie powtarzałem błąkając się dziś z rana po lesie na zabrzańskim Maciejowie. Za namową mojego znakomitego kolegi biegacza Krzyśka Zaniewskiego (Chrisactive), udałem się dziś lekkim kłusem do lasu przez który zawsze przebiegam asfaltową drogą. Tym razem zachciało mi się aktywnego crossu. Wszystko było do pewnego momentu dobrze. Dokładnie do tego momentu gdy napotkałem na rzekę płynąca w poprzek drogi, której to akurat tam się nie spodziewałem. Postanowiłem wrócić tą samą drogą ale jakoś nagle znalazłem się pod autostradą A1. Kluczyłem jeszcze trochę po czym uznałem, że chyba straciłem poczucie kierunku. Z kłopotów wyprowadził mnie GPS w telefonie, który na szczęście zawsze ładuję przed treningiem. ;)
Hej przygodo!!! :))
OdpowiedzUsuńI tak wrócę w knieje ale chyba najpierw obejrzę układ tych dróżek w google maps. :)
Usuńgoogle maps się myli ;)
Usuń