24 lutego 2014

Plecak biegowy "Sprinter" firmy Spokey - recenzja

Chciałbym się dziś podzielić z Wami moimi odczuciami na temat plecaka biegowego "Sprinter" firmy Spokey. Kupiony kilka miesięcy temu posłużył mi już wielokrotnie w dłuższych wybieganiach. Zakładałem, od początku, że nie jest to sprzęt na ultramaratony a jedynie treningi do 30 km. I generalnie jestem z niego bardzo zadowolony.

1. Nie ukrywam, że nie stać mnie na świetny plecak, więc jednym z czynników decydujących o wyborze sprzętu, była jego cena. W przypadku "Sprintera" to koszt rzędu 70 złotych (plus ewentualna dostawa).

2. Uszyty z solidnego materiału, sprawdził się w dni deszczowe. Nie miał co prawda okazji przetrzymać ulewy, ale zdarzały się dość mocne opady, które bez problemu wytrzymywał. Po kilku miesiącach użytkowania nie widać na nim śladów zniszczenia. Szwy też nie puszczają, materiał się nie mechaci i nie przeciera.

3. Trudno ocenić jak działa wentylacja na plecach w momencie gdy jest ciepło. Biegałem w nim na jesieni i w zimie ale nie odczuwałem, że jest jakoś specjalnie cieplej z nim na plecach.

4. Kształt plecaka jest dobrze przemyślany. Przylega do pleców i nie majta się na boki. Stabilizację zapewnia pas biodrowy i piersiowy. Pas biodrowy wyposażony jest w miękką wyściółkę w okolicach bioder. W sumie to dobry pomysł, bo jest to newralgiczne miejsce, gdzie pasek bez osłony mógłby po prostu w czasie biegu obcierać ciało.

5. Bardzo chwalę sobie boczne kieszonki, które można ściągnąć elastycznym sznurkiem w celu zabezpieczenia zawartości. Dodatkowo na pasie, w okolicach bioder znajdują się po obu stronach zapinane na zamek błyskawiczny kieszenie. Można w nich swobodnie umieścić żele energetyczne, telefon, dokumenty lub inne niewielkie przedmioty, które chcemy mieć pod ręką.

6. Plecak ma w głównej komorze kieszeń przeznaczoną na camelbak. Niestety nie ma go w zestawie. Należy sobie dokupić. Ja dysponuję pojemnikiem silikonowym o pojemności 1,5 litra. W górnej części plecaka znajdują się dwa otwory w okolicach pasków naramiennych. Jeden służy do wyprowadzenia rurki od camelbaka a drugi na ewentualny przewód słuchawkowy do odtwarzacza. Po jednej stronie znajduje się dodatkowe gumowe ucho, przez które można przełożyć rurkę tak, by nie majtała się na boki.

7. Plecak wyposażony jest także w kieszeń zapinaną na zamek błyskawiczny, do której jest łatwy dostęp bez konieczności otwierania głównej komory. Można w niej zmieścić dokumenty, żele itp.

Podsumowując. Uważam, że dla większości biegaczy,którzy w treningach pokonują dystanse do 30-40 km, plecak ten będzie w zupełności wystarczający. Przemawia za nim dostępna cena oraz fakt, że jest to produkt polski. Firma "Spokey" ma swoją siedzibę w Katowicach.

1 komentarz:

  1. Decathlonowe lepsze, lepiej pomyślane przegrody i kieszenie, lżejsze i lepsze ramiączka.

    OdpowiedzUsuń