10 kwietnia 2014

Na tropie łosia...

Chrisactive i Przemoratończyk na jednej gałęzi ;)
Wczoraj był świetny dzień. Szczególnie jego druga część. W końcu udało się przeprowadzić wspólny trening z moim biegowym mistrzem Krzyśkiem Zaniewskim (Chrisactive). 

Wybraliśmy się do Puszczy Kampinoskiej. Krzysiek planował wyczyszczenie organizmu z węglowodanów przed czekającym go w niedzielę warszawskim Orlen Maraton. Efektem "splania węgli" było zacne przecioranie mnie po wydmach na dystansie 14,7 km. 

Wspaniałe okoliczności przyrody i świetne towarzystwo sprawiły, że nawet tempo (dochodzące momentami do 4:15) nie było tak męczące.

Żałuję tylko, że nie spotkaliśmy żadnego... łosia. ;)    

Trening zamknął się w 1:18:34 i przebiegniętych 14.74 km.

Krzyś! Trzymam za Ciebie w niedzielę! Oby zdrowie dopisało! :)

A na deser "Szajba" by Chrisactive:

 

2 komentarze: