Wstęp
Wszystko zaczęło się od tego, że mój smartfon zaczął mnie na maksa wkurzać. Biegałem z nim i do rejestracji treningów używałem kilku aplikacji. Od Endomondo (które mi się notorycznie zawieszało), poprzez Runtastic (mało stabilny i niedokładny), aż po Runkeepera, który sprawował się stosunkowo najlepiej. Jednak bieganie z ciężkim telefonem na ramieniu jest mało przyjemne. W pewnym momencie nie wytrzymałem i zacząłem rozglądać się za zegarkiem z wbudowanym modułem GPS. Nie potrzebowałem finezyjnych opcji do planowania treningu. Priorytetem był czuły GPS (nie tracił zasięgu w lesie) oraz bateria, która pozwoli mi w przyszłości biegać ultra dystanse z tym zegarkiem. Dodatkowo liczyłem na odporność na wstrząsy i nie chciałem wydać na niego fortuny. Wybór padł na Garmina 310 XT. Chwaliło go wielu moich znajomych biegaczy. Mówili o stabilności, dokładnym i czułym GPS oraz pojemnej baterii. To było wszystko czego potrzebowałem.
Staż treningowy
Pisząc te słowa mam za sobą ponad 30 treningów z 310 XT. Były to zarówno krótkie przebieżki jak i długie wybiegania. Odbywały się w wysokiej temperaturze i kilka stopni poniżej zera. Zegarek nie zawiódł mnie ani razu. Pomijam pewien incydent, spowodowany moją nieuwagą.
Pierwsze wrażenie
Wszystko zaczęło się od tego, że mój smartfon zaczął mnie na maksa wkurzać. Biegałem z nim i do rejestracji treningów używałem kilku aplikacji. Od Endomondo (które mi się notorycznie zawieszało), poprzez Runtastic (mało stabilny i niedokładny), aż po Runkeepera, który sprawował się stosunkowo najlepiej. Jednak bieganie z ciężkim telefonem na ramieniu jest mało przyjemne. W pewnym momencie nie wytrzymałem i zacząłem rozglądać się za zegarkiem z wbudowanym modułem GPS. Nie potrzebowałem finezyjnych opcji do planowania treningu. Priorytetem był czuły GPS (nie tracił zasięgu w lesie) oraz bateria, która pozwoli mi w przyszłości biegać ultra dystanse z tym zegarkiem. Dodatkowo liczyłem na odporność na wstrząsy i nie chciałem wydać na niego fortuny. Wybór padł na Garmina 310 XT. Chwaliło go wielu moich znajomych biegaczy. Mówili o stabilności, dokładnym i czułym GPS oraz pojemnej baterii. To było wszystko czego potrzebowałem.
Staż treningowy
Pisząc te słowa mam za sobą ponad 30 treningów z 310 XT. Były to zarówno krótkie przebieżki jak i długie wybiegania. Odbywały się w wysokiej temperaturze i kilka stopni poniżej zera. Zegarek nie zawiódł mnie ani razu. Pomijam pewien incydent, spowodowany moją nieuwagą.
Pierwsze wrażenie
Już na pierwszy rzut oka, zegarek
sprawia wrażenie bardzo solidnego. Może to być jednocześnie jego zaleta i
wada. Odporność na wstrząsy oraz bateria o dużej pojemności, determinują
jego wagę, która wynosi około 90 gramów. Jak na zegarki z GPS, jest to stosunkowo dużo. Jego rozmiary mogą odstraszyć posiadaczy szczupłych nadgarstków. Wygląd także nie powala. Niektórzy twierdzą, że jest po prostu brzydki. Ja jednak nigdy nie zważałem na estetykę używanych sprzętów. Najważniejsze by był solidny i działał bezawaryjnie. Kwestia wyglądu jest drugorzędna. Nawiasem mówiąc, mnie się ten "design" podoba. Duży i bardzo czytelny ekran, przyciski jasno i dobrze opisane. Ktoś pomyślał nad tym projektem.Organizacja ekranu
Chciałbym tutaj skoncentrować się na jednej, bardzo istotnej z mojego punktu widzenia zalecie 310 XT. Jest nią możliwość skonfigurowania kilku widoków ekranu, między którymi można się błyskawicznie przełączać. Na każdym z tych widoków, użytkownik ma możliwość umieszczenia od 1 do 4 pól danych. Najbardziej użyteczne z mojego puntu widzenia parametry to:
- czas trwania treningu
- dystans
- tempo średnie
- aktualna godzina
- kalorie
- moc
- okrążenia
- prędkość
- wysokość
- nachylenie
Do dyspozycji trenującego są 4 różne widoki, między którymi przełączać się można w trakcie treningu strzałkami góra / dół znajdującymi się na prawej stronie koperty zegarka.
Bateria i ładowanie
Według specyfikacji technicznej zegarka, bateria jest w stanie działać około 20 godzin w trybie rejestracji trasy treningu (przy włączonym GPS). Myślę, że w przypadku pracy w warunkach sterylnych, jest to możliwe. Jednak w chłodnym powietrzu, przy złej pogodzie, ten czas będzie na pewno krótszy. Z moich obliczeń wynika, że przed każdym ładowaniem, wybiegałem z pomiarem trasy co najmniej 15-16 godzin. Ładowanie odbywa się z użyciem specjalnego klipsa. Warto pamiętać o tym, by przed założeniem ładowarki, przeczyścić i wysuszyć styki znajdujące się na dole koperty. Zapobiegniemy w ten sposób ich korozji. Nigdy nie sprawdzałem czasu, który potrzebny jest na pełne naładowanie baterii, ale nie trwa to dłużej niż 1,5 godziny.
GPS
Jedną z rzeczy, której najbardziej się obawiałem decydując się na zegarek z GPS, była czułość tego modułu. Ze względu na to, że często biegam w lesie, który miejscami jest dość gęsty, miałem wątpliwości czy Garmin 310 XT podoła temu wyzwaniu. Na szczęście okazało się, że moje obawy są niczym nie uzasadnione. GPS działa świetnie zarówno w gęstym lesie, jak i w sytuacji, gdy biegamy przy mocno zachmurzonym niebie. Nie ma kłopotów z lokalizowaniem satelity, nawet w sąsiedztwie wysokich budynków. Maksymalny czas oczekiwania na przygotowanie się do pracy (przy bardzo dużym zachmurzeniu i na granicy lasu), którego byłem świadkiem, to jakieś 25-30 sekund. Jedyną wadą może być to, że czasami zegarek pokazuje pasek zaawansowania procesu szukania satelity, a tak naprawdę już nawiązał z nim połączenie. Zdarzyło mi się to chyba dwa razy na kilkadziesiąt treningów.
Transmisja danych
Zegarek łączy się z komputerem za pomocą specjalnego modułu USB. Jest to kostka wielkości paznokcia, zwana fachowo USB ANT Stick. To jednak tylko moduł zapewniający przepływ danych drogą radiową z zegarka do komputera. Aby dokonać takiej synchronizacji, należy zainstalować program Garmin Express i zarejestrować się na serwisie Garmin Connect. Po umieszczeniu ANT Stick w złączu USB komputera i uruchomieniu aplikacji, wystarczy wcisnąć przycisk "Synchronizuj teraz" by aktywności zarejestrowane na zegarku, trafiły do serwisu internetowego. Tam możemy je analizować czy chwalić się nimi poprzez udostępnianie na portalach społecznościowych. ;)
Garmin Connect
Pierwszym krokiem jaki musimy wykonać, by móc przechowywać swoje treningi na serwisie internetowym oferowanym przez producenta, jest rejestracja pod adresem connect.garmin.com. Gdy już uda nam się zsynchronizować aktywności zarejestrowane przez naszego kochanego Garmina z serwisem, możemy przejść do ich analizy, udostępniania itp. Wielką zaletą serwisu, jest elastyczność interfejsu użytkownika. Możemy w dowolny sposób zorganizować swoje okno robocze. Zastosowanie nowoczesnego interfejsu "metro" umożliwia użytkownikowi poukładanie "kafelków" z odpowiednimi informacjami w najwygodniejszy dla niego sposób. Jeśli ktoś ma ochotę, może w nim widzieć listę aktywności, znajomych, szczegóły ostatniego treningu i mnóstwo innych danych. Proponowany interfejs jest bardzo czytelny i ergonomiczny. Twórcy tego serwisu naprawdę znali się na rzeczy. Dzięki dokładnemu GPS-owi, mapki przebytych tras biegowych, są bardzo dokładne i "gładkie". Nie ma w nich śladu gubienia sygnału czy nieprecyzyjnego określania pozycji, które skutkuje malowaniem poszarpanych linii.
Podsumowanie
Biorąc pod uwagę wszystkie wady i zalety tego zegarka, uważam, że jest to bardzo ciekawa propozycja dla biegaczy, którzy pokonują długie dystanse. Spełni również swoją rolę, jeżeli ktoś lubi biegać po lesie i przy każdej pogodzie. Można go już kupić za około 750 złotych. Uważam, że jest on wart swojej ceny i z czystym sumieniem go polecam. Mój zegarek zakupiłem na Allegro ze sklepu eAzymut.pl. Wszystko poszło szybko i sprawnie. Polecam serdecznie tego sprzedawcę.
W sieci
Instrukcja do zegarka w pliku PDF
Recenzja na bieganie.pl
Według specyfikacji technicznej zegarka, bateria jest w stanie działać około 20 godzin w trybie rejestracji trasy treningu (przy włączonym GPS). Myślę, że w przypadku pracy w warunkach sterylnych, jest to możliwe. Jednak w chłodnym powietrzu, przy złej pogodzie, ten czas będzie na pewno krótszy. Z moich obliczeń wynika, że przed każdym ładowaniem, wybiegałem z pomiarem trasy co najmniej 15-16 godzin. Ładowanie odbywa się z użyciem specjalnego klipsa. Warto pamiętać o tym, by przed założeniem ładowarki, przeczyścić i wysuszyć styki znajdujące się na dole koperty. Zapobiegniemy w ten sposób ich korozji. Nigdy nie sprawdzałem czasu, który potrzebny jest na pełne naładowanie baterii, ale nie trwa to dłużej niż 1,5 godziny.
GPS
Jedną z rzeczy, której najbardziej się obawiałem decydując się na zegarek z GPS, była czułość tego modułu. Ze względu na to, że często biegam w lesie, który miejscami jest dość gęsty, miałem wątpliwości czy Garmin 310 XT podoła temu wyzwaniu. Na szczęście okazało się, że moje obawy są niczym nie uzasadnione. GPS działa świetnie zarówno w gęstym lesie, jak i w sytuacji, gdy biegamy przy mocno zachmurzonym niebie. Nie ma kłopotów z lokalizowaniem satelity, nawet w sąsiedztwie wysokich budynków. Maksymalny czas oczekiwania na przygotowanie się do pracy (przy bardzo dużym zachmurzeniu i na granicy lasu), którego byłem świadkiem, to jakieś 25-30 sekund. Jedyną wadą może być to, że czasami zegarek pokazuje pasek zaawansowania procesu szukania satelity, a tak naprawdę już nawiązał z nim połączenie. Zdarzyło mi się to chyba dwa razy na kilkadziesiąt treningów.
Transmisja danych
Zegarek łączy się z komputerem za pomocą specjalnego modułu USB. Jest to kostka wielkości paznokcia, zwana fachowo USB ANT Stick. To jednak tylko moduł zapewniający przepływ danych drogą radiową z zegarka do komputera. Aby dokonać takiej synchronizacji, należy zainstalować program Garmin Express i zarejestrować się na serwisie Garmin Connect. Po umieszczeniu ANT Stick w złączu USB komputera i uruchomieniu aplikacji, wystarczy wcisnąć przycisk "Synchronizuj teraz" by aktywności zarejestrowane na zegarku, trafiły do serwisu internetowego. Tam możemy je analizować czy chwalić się nimi poprzez udostępnianie na portalach społecznościowych. ;)
Garmin Connect
Pierwszym krokiem jaki musimy wykonać, by móc przechowywać swoje treningi na serwisie internetowym oferowanym przez producenta, jest rejestracja pod adresem connect.garmin.com. Gdy już uda nam się zsynchronizować aktywności zarejestrowane przez naszego kochanego Garmina z serwisem, możemy przejść do ich analizy, udostępniania itp. Wielką zaletą serwisu, jest elastyczność interfejsu użytkownika. Możemy w dowolny sposób zorganizować swoje okno robocze. Zastosowanie nowoczesnego interfejsu "metro" umożliwia użytkownikowi poukładanie "kafelków" z odpowiednimi informacjami w najwygodniejszy dla niego sposób. Jeśli ktoś ma ochotę, może w nim widzieć listę aktywności, znajomych, szczegóły ostatniego treningu i mnóstwo innych danych. Proponowany interfejs jest bardzo czytelny i ergonomiczny. Twórcy tego serwisu naprawdę znali się na rzeczy. Dzięki dokładnemu GPS-owi, mapki przebytych tras biegowych, są bardzo dokładne i "gładkie". Nie ma w nich śladu gubienia sygnału czy nieprecyzyjnego określania pozycji, które skutkuje malowaniem poszarpanych linii.Podsumowanie
Biorąc pod uwagę wszystkie wady i zalety tego zegarka, uważam, że jest to bardzo ciekawa propozycja dla biegaczy, którzy pokonują długie dystanse. Spełni również swoją rolę, jeżeli ktoś lubi biegać po lesie i przy każdej pogodzie. Można go już kupić za około 750 złotych. Uważam, że jest on wart swojej ceny i z czystym sumieniem go polecam. Mój zegarek zakupiłem na Allegro ze sklepu eAzymut.pl. Wszystko poszło szybko i sprawnie. Polecam serdecznie tego sprzedawcę.
W sieci
Instrukcja do zegarka w pliku PDF
Recenzja na bieganie.pl




Hej ! też u nich go kupiłem ! :) Już drugi zegarek i wszystko ok ! :) Sprzet ok
OdpowiedzUsuńI tak trzymać! :) Pozdrawiam.
UsuńMam podobne spostrzeżenia co do zegarka i sprzedawcy :)
OdpowiedzUsuńTo miło. :)
UsuńJa kocham ten "zegareczek" kupiłam go z tych samych powodów i teraz treningi z okreslonym tempem to sama przyjemność :-)
OdpowiedzUsuńTo fakt. Albo wirtualny partner, albo jeden rzut oka na duży i czytelny ekran i wiesz od razu jak lecisz. :) Pozdrawiam.
UsuńZegarek może na początku działa te 15-20 godzin na jednym ładowaniu, ale niestety pojemność pamięci szybko się kurczy i po 7 miesiącach jest już ok. 50% tego. Mam już 4 egzemplarz zegarka (wymiana w serwisie) i w 3 to się powtórzyło.
OdpowiedzUsuńRozumiem. Ja opisałem swoje wrażenia po trochę ponad 30 treningach. Pewnie napiszę kolejną recenzję po roku używania. ;) Pozdrawiam.
Usuń