Niedawno poczułem to samo, co pomysłodawcy i twórcy owsianek Runner's Delight. Chodziłem po sklepach, przeglądałem owsianki typu "instant" i załamywałem ręce. W każdej mleko w proszku, w większości syrop glukozowo-fruktozowy lub inna "chemia".
Wiem, wiem. Owsiankę najlepiej zrobić samemu, dodać bakalie, dobre mleko i inne smakowitości. Jest tylko jeden problem. Ja na to nie mam czasu. Często wychodzę na treningi wcześnie rano. Nie mogę tłuc się garami budząc żonę i dwójkę dzieci. Muszę coś zrobić szybko i smacznie.
I wtedy z pomocą przychodzą produkty Runner's Delight. Opracowane i stworzone przez ludzi, którzy tak jak ja, zawiedli się na błyskawicznych daniach innych firm.
Atutem tych owsianek są:
Atutem tych owsianek są:
- Skład jest oparty tylko i wyłącznie o naturalne składniki.
- Duża paczka zawiera mniej więcej dwa razy więcej owsianki niż podobne produkty firmy Kupiec czy Nestle. Naje się nią każdy, nawet największy żarłok. ;)
- Producenci proponują naprawdę ciekawe smaki. Obok tradycyjnych (jabłko z cynamonem) pojawiają się takie delicje jak: tarta wiśniowa, słodkie chili, mocca czy ciemna czekolada.
- Przystępna cena, biorąc pod uwagę fakt, że porcje są naprawdę przyzwoite.
Przykładowy skład i wartości energetyczne owsianki Runner's Delight zamieszczam poniżej:
Serdecznie polecam wszystkim biegaczom te produkty. Można je już zakupić w internecie w sklepie Runner's Delight.

Dziękujemy za recenzję! Dokładnie tak było - Runner's Delight powstało rok temu, jak sama przygotowywałam się do pierwszego maratonu i robiłam te owsiankowe wynalazki jeszcze w formie nie-instant. Ale ponieważ samo przygotowanie zajmowało mi dobre 15 minut, nie zawsze rano dawałam radę. Przed samym Warszawskim kupiłam więc owsiankę instant (malinową) i po moich było to duże rozczarowanie. I tak właśnie zrodził się pomysł na Runner's Delight, który w końcu udało się zrealizować ;) Także - nie ma żadnej "ściemy" - zapraszamy do sklepu: http://sklep.runnersdelight.pl/
OdpowiedzUsuńMyślę, że wiele osób posiada podobne dylematy. Z jednaj strony brak czasu, z drugiej chęć zjedzenia czegoś sensownego przed treningiem. Myślę, że Wasze owsianki są wyjściem z takiego dylematu. Pozdrawiam serdecznie. :)
UsuńA co do "ściemy". Nie ma szans bym firmował tutaj coś, czego nie spróbowałem lub nie sprawdziłem w inny sposób. Zbyt szanuję koleżanki i kolegów biegaczy, którzy tutaj zaglądają, by wciskać im taki kit. Poza tym to byłoby działanie na krótką metę. To nie w moim stylu.
Usuń