![]() |
| Powaga startującego ;) |
IV Cross Czwórki to impreza nad zbiornikiem Pogoria III w Dąbrowie Górniczej. Głównym organizatorem jest Stowarzyszenie Pogoria Biega. 15 kilometrowa trasa, malowniczo wije się po lasach i piaskach otaczających jezioro. Piękne klimaty, ale jednocześnie wymagające biegowo.
Nie będę opisywał przebiegu rywalizacji, bo i nie bardzo jest o czym pisać. ;) Leciałem na 85-90% moich możliwości. W głowie miałem cały czas, że moim głównym startem na jesieni jest Maraton Kampinoski. Zostało do niego już tylko 3 tygodnie. Nie mogłem ryzykować kontuzji lub przeciążenia w zawodach, szczególnie, że za tydzień mam kluczowe wybieganie na dystansie 30 km.
Mogę natomiast wyciągnąć po wczorajszym dniu kilka wniosków. Na pewno brakuje mi szybkości, bo na leśnych duktach i asfalcie zostałem wyprzedzony przez kilku zawodników w drugiej części trasy. Godzę się jednak z tym, ponieważ po kontuzji pasma biodrowo-piszczelowego trenowałem spokojniej, zarzuciłem treningi interwałowe i szybsze "dychy". Pociesza jednak fakt, że na piasku i podbiegach to ja byłem górą. Udało mi się wyprzedzić wielu biegaczy. Tak więc siła jest moim atutem w tym momencie.
Podsumowując, impreza bardzo udana. Organizacyjnie dopięta na ostatni guzik. Na pewno pojawię się tutaj za rok, jeśli tylko zdrowie i czas pozwoli. W tej edycji uzyskałem oficjalnie wynik netto 01:20:15 i zająłem w kategorii OPEN 104 miejsce na 231 zawodników, którzy ukończyli bieg w limicie czasu.
Ten bieg był ważny dla mnie także z innego powodu. To mój debiut w koszulce "Walcz jak Mimi". Chcę w ten sposób wesprzeć akcję zbierania funduszy na leczenie i rehabilitację Emilki Reichert, która cierpi na zespół Retta.
Więcej szczegółów znajdziecie na stronie www.emiliareichert.pl.
Zachęcam Was do wsparcia Mimi. Naprawdę warto pomagać. Uwierzcie mi. :)
Galeria z zawodów
Nie będę opisywał przebiegu rywalizacji, bo i nie bardzo jest o czym pisać. ;) Leciałem na 85-90% moich możliwości. W głowie miałem cały czas, że moim głównym startem na jesieni jest Maraton Kampinoski. Zostało do niego już tylko 3 tygodnie. Nie mogłem ryzykować kontuzji lub przeciążenia w zawodach, szczególnie, że za tydzień mam kluczowe wybieganie na dystansie 30 km.
![]() |
| Radość finiszera ;) |
Ten bieg był ważny dla mnie także z innego powodu. To mój debiut w koszulce "Walcz jak Mimi". Chcę w ten sposób wesprzeć akcję zbierania funduszy na leczenie i rehabilitację Emilki Reichert, która cierpi na zespół Retta.
Więcej szczegółów znajdziecie na stronie www.emiliareichert.pl.
Galeria z zawodów


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz