![]() |
| "Dobsomy" nie mają ze mną lekko |
"Dobsomów" używam już prawie dwa lata. Przebiegły ze mną przez wszystkie pory roku i wszelkie możliwe rodzaje pogody. Teraz zdecydowałem się napisać Wam o swoich doświadczeniach. Nie będę jednak zanudzał technicznymi opisami, wszystko znajdziecie w linkach na końcu wpisu.
Spodnie polecił mi Krzysiek Zaniewski. Warszawski ultras, twórca świetnych filmów
z wielu imprez biegowych. Gdy zakomunikowałem mu, że ciągnie mnie do
biegów w terenie, od razu podesłał mi namiary na "dobsomy".
Pewnie wielu z Was wie, że rzadko biegam po asfalcie. Często trenuję w lesie, robię to bez względu na warunki pogodowe. Biegam po wąskich i zarośniętych ścieżynkach. Sprzęt nie ma ze mną łatwego życia, to pewne. Wymagam od niego wytrzymałości i komfortu w noszeniu.
Te kultowe spodnie dały mi jedno i drugie. Dzięki wzmocnieniu materiału teflonem, są nie do zniszczenia. Zdarzało mi się zaliczać w nich gleby w błocie, na kamieniach, a raz nawet na asfalcie. Nie ma do dziś ani śladu uszkodzenia. Jak widać na zdjęciu obok (kadr z jesiennej edycji "Beskidzkiej 160-tki na Raty"), nie ma litości. Prane były już dziesiątki razy. Materiał nadal wygląda tak, jakbym je kupił wczoraj. Sam jestem w szoku.
![]() |
| No to ruszamy w Beskidy |
Ściągacze przy kostce oraz w okolicy kolan, pozwalają na dopasowanie spodni do łydki w taki sposób, że nie "latają" one na boki. Dzięki temu zmniejszamy do minimum ryzyko zahaczenia o krzaki lub inne przeszkody podczas biegu w terenie. Jest to dla mnie ogromna zaleta tego sprzętu. Nogawki są rozpinane na dole (na długości mniej więcej 30 cm), pozwala to na łatwe zdjęcie ich, nawet jeżeli nasze buty mają agresywny bieżnik.
Kolejną niezaprzeczalną zaletą "dobsomów" jest to, że materiał z którego są wykonane jest bardzo lekki. Dzięki temu możemy ich używać jako jedynej warstwy w cieplejsze dni, albo jako dodatkowej na getry biegowe. Nie zapewniają nam one co prawda ochrony przed deszczem (najwyżej przed mżawką), jednak po ewentualnym przemoknięciu wysychają w przeciągu kilku (maksymalnie kilkunastu) minut.
Jeżeli zdecydujecie się na zakup tego sprzętu, na pewno się nie zawiedziecie.
Polecam ewentualny zakup na allegro u użytkownika "sheeroko". Zarówno ja, jak i kilku moich znajomych zaopatrzyło się i niego. Sprzęt jest oryginalny, a cena wyjątkowo przystępna (około 60 złotych, podczas gdy w innych sklepach kosztują prawie dwa razy tyle).


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz