![]() |
| Kwintesencja "run for fun" :) |
Jednak... kilka tygodni temu zostałem zaproszony do wzięcia udziału w biegu charytatywnym w Gliwicach. Nie było mowy żebym odmówił gdy cel jest tak zacny. Chodziło o zbiórkę funduszy na budowę planu zabaw dla dzieciaków z Gliwickiego Centrum Edukacyjno-Rehabilitacyjnego.
Postanowiłem więc pogodzić obie sprawy w sposób dość banalny. Pobiegłem na zawody z Zabrza. 7 km z domu na miejsce, troszkę po lesie, start na 10 km i powrót... w sumie jakieś 26 km. W sam raz. Tak też zrobiłem. Przed startem spotkałem starych znajomych - Olę i Mateusza. Pokonaliśmy ten dystans wspólnie. Było wesoło, luźno i sympatycznie. Kwintesencja hasła run for fun. Pogoda dopisała, organizatorzy stanęli na wysokości zadania, a w zawodach wzięła udział spora liczba biegaczy. Impreza okazała się sukcesem
![]() |
| Medal znalazł się tam, gdzie powinien :) |
Miło jest choć troszkę pomóc innym, dołożyć małą cegiełkę do szlachetnego dzieła. Był to mój kolejny bieg w koszulce z napisem Walcz jak Mimi. To moje wsparcie dla Emilii Reichert (dziewczynka cierpi na Zespół Retta) i jej rodziców Małgosi i Piotrka. Pozdrawiam Was moi drodzy.
Galeria z zawodów
Galeria z zawodów


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz