Największy charytatywny bieg w tej części świata. Tak można opisać to co się dzieje od kilku lat w Kielcach. Mnóstwo ludzi z jednym celem - pomóc Bartkowi i jego rodzicom. Chłopiec urodził się bez lewej stopy. Od lat toczy się więc walka o rehabilitację i poszukiwanie funduszy na nowe protezy. W "koszulkach mocy" biega już kilkuset zawodników w Polsce i za granicą. Zachęcam Was do zapoznania się ze szczegółami akcji "Biegnę, żeby Bartek mógł biegać" i wsparcia Bartka oraz jego rodziców.
Więcej informacji na stronie www.naszmaraton.pl.
Okazało się zresztą, że z moim wynikiem 23:00 znalazłem się na najlepszym miejscu w zawodach w mojej "karierze" biegacza. :) Byłem 36 na 209 zawodników, którzy zarejestrowali swoje aktywności na endomondo.com. Szkoda, że to wirtualna rywalizacja, bo śrubować wynik biegnąc samotnie, jest naprawdę trudno.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz