To już piąty mój start w biegu dla WOŚP organizowanym przez fundację "Biegamy z sercem". Nie ma się co specjalnie rozwodzić, bo było jak zawsze: wesoło, kolorowo i serdecznie. Spotkałem wielu znajomych, których nie widuję zbyt często. Jedną pętlę pokonałem tradycyjnie z Andrzejem i jego córką Mają, kolejne cztery z samym Andrzejem. W sumie około 10 km.
Jeżeli chodzi o zbiórkę pieniędzy, to padł kolejny rekord. W zeszłym roku zebrano około 90 tysięcy. Tym razem "pękła" magiczna granica 100 tysięcy! Brawo My!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz