9 listopada 2015

W poszukiwaniu siły

Na stoku :)
Niedzielny poranek. Mknę DK 88 w kierunku Bytomia. Nie wyspałem się, ale nastawianie wyjątkowo pozytywne. Pewnie dlatego, że czeka mnie namiastka treningu górskiego. Moim celem jest Dolina Sportowa "Dolomity", a konkretnie stok narciarski. 

Zmierzam tam w poszukiwaniu mocy. Za dwa tygodnie zawody w Beskidach, czas poważnie o nich pomyśleć. ;)

Trening okazał się bardzo owocny. Udało mi się wykonać 15 podbiegów i forsownych podejść z kijkami. Przy okazji przetestowałem solidnie produkt marki Fizan. Kije sprawdziły się doskonale. Są leciutkie, łatwo się je składa i rozkłada. Bieganie z nimi w dłoniach nie jest absolutnie żadnym problemem. Polecam ten sprzęt z czystym sumieniem.

Trening ten dał mi dużo do myślenia. Pozytywne jest to, że nie straciłem mocy w nogach. Podchodzenie, nawet szybkie, nie męczy mnie praktycznie. Gorzej z podbieganiem. Zdecydowanie lepiej (w moim przypadku) podejść czasami szybko z kijami, niż silić się na niewiele szybszy bieg pod górę. To jest podstawowy wniosek, który będę miał w głowie na zawodach w Ustroniu.

Powiem Wam, że nie mogę się już doczekać tego mojego górskiego debiutu. :)

Poniżej prezentuję profil pokonanej przeze mnie trasy. Jednak wartość "Total climb" jest mocno zaniżona. Według oficjalnych danych, stok ma około 30 metrów przewyższenia, co przy 15 podejściach daje prawie 450 (a nie 125) metrów w pionie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz