Dystans: 21 km
Czas: 1:52:46
Szczegóły biegu
Zawsze chciałem to zrobić. :) Pobiec z osiedla na makoszowską hałdę, zrobić na niej kółeczko lub dwa i wrócić do domu. I dzisiaj mi się to udało. Wyruszyłem około 7:00 chcąc uniknąć zapowiadanego upału. To był dobry ruch. Przekonałem się o tym wracając przez miasto tuż przed 9:00. Grzało już niemiłosiernie. ;)
Zawsze chciałem to zrobić. :) Pobiec z osiedla na makoszowską hałdę, zrobić na niej kółeczko lub dwa i wrócić do domu. I dzisiaj mi się to udało. Wyruszyłem około 7:00 chcąc uniknąć zapowiadanego upału. To był dobry ruch. Przekonałem się o tym wracając przez miasto tuż przed 9:00. Grzało już niemiłosiernie. ;)
Ten weekend obfituje w wydarzenia biegowe. Jedni startują w Krynicy (festiwal biegów górskich), inni we Wrocławiu. Kiedyś pewnie byłbym w jednym lub drugim miejscu gnany chęcią sprawdzania siebie. Na szczęście mam już takie rozterki za sobą. Biegnę swoją drogą, mam własne pomysły i wyzwania. Cieszy mnie, że dotarłem do takiego etapu. Zapewnia mi to luz i spokój. I niech tak pozostanie jak najdłużej.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz