W tym krótkim wpisie chciałem podzielić się z Wami moimi przemyśleniami na temat długich wybiegań. Nie obierajcie tego proszę jako przechwałek. Zresztą nie ma się czym podniecać, znam mnóstwo ludzi biorących znacznie większe obciążenia. Chodzi raczej o ewolucję mojego postrzegania długich biegów w "tlenie" i tego, czy wyszła mi ona na dobre.
Wszystko zaczęło się od kontuzji pasma biodrowo-piszczelowego, które przeciążyłem przygotowując się do Orlen Warsaw Marathon 2015. Z perspektywy czasu oceniam, iż główną przyczyną były zbyt szybkie wybiegania weekendowe. Potrafiłem przebiec 30 km w tempie średnim 5:20 min / km. Jak na moje możliwości, to zdecydowanie zbyt żwawy trening. ;)
W czasie powrotu do biegania miałem dużo czasu na przemyślenia i wnioski. Kluczowym zdawało się hamowanie zapędów do wchodzenia na wyższe obroty podczas wybiegań. Uznałem, że będzie to dobry trening psychiki przed ewentualnymi próbami na dystansach ultra (o których zawsze myślałem). I tak też uczyniłem. Dzisiaj jestem bogatszy o bagaż doświadczeń i wiem, że poszedłem właściwą drogą.
Kolejną sprawą jest kwestia nastawienia mentalnego do długich dystansów. Jeszcze kilka miesięcy temu treningi na poziomie 20 km robiły na mnie wrażenie, a 30-tki były wielką rzadkością i budziły obawy. Ale przełamałem jakąś barierę psychiczną. Pobiegłem już treningowo dystans zbliżony do maratonu (41.8 km w towarzystwie moich zacnych kolegów). Przepchnąłem mur niemocy. Taki bieg niesamowicie wzmocnia psychę. Zaczynasz rozumieć, że możesz bardzo dużo i nie musisz czekać na zawody, by pobiec daleko. Jeśli macie w sobie odwagę, spróbujcie. Polecam, choć kiedyś nie polecałem. ;)
Dla poparcia tego co piszę, umieszczam poniżej moje wybiegania z ostatnich kilku tygodni:
- 2016.10.08 - 20 km
- 2016.10.02 - 20.10 km
- 2016.09.24 - 41.81 km
- 2016.09.10 - 21.11 km
- 2016.09.03 - 22.01 km
- 2016.08.27 - 30.05 km
- 2016.08.21 - 19.51 km
Liczby to jedno, ale ja się po prostu dobrze czuję. Poza drobiazgami nic się wielkiego nie dzieje. Polecam Wam zatem z całego serca bieganie... dokładne. ;)
Powodzenia. :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz