Wiktoria jest młodą piękną 16-latką. Córką biegaczki z Night Runners Zabrze. Jednak jest w jej życiu smuga cienia...
"Choroba Moya Moya – jest ze mną od 6 lat … mimo, że wcale nie chcę by była taka moja… Zespół
Moya Moya to bardzo rzadkie schorzenie polegające na postępującym
zaniku tętnic wewnątrzczaszkowych – szyjnych i kręgowych. To z kolei
prowadzi do niedokrwienia ośrodkowego układu nerwowego oraz
zagrażających życiu udarów niedokrwiennych mózgu. Niedotleniony i
niedożywiony mózg reaguje silnymi, napadowymi bólami głowy, zaburzeniami
równowagi, a czasami także mowy. Cierpię na nie od lat."
Po kolejnych licznych badaniach diagnostycznych i konsultacjach lekarze
ostatecznie orzekli, że znowu konieczna jest operacja (pierwsza odbyła się w 2010 roku). Szansą jest zabieg w Berlinie. Jego koszt to około 40 000 euro. Środowiska śląskich biegaczy zaangażowały się w pomoc Wiktorii. Jutro odbędzie się bieg połączony ze zbiórką funduszy.
Wielu moich znajomych z przyczyn oczywistych być z nami nie może. Jednak możecie pomóc inaczej. Choćby najmniejszą kwotą na subkonto fundacji:
49 1050 1298 1000 0024 2458 4775
w temacie: Dla Wiktorii Gruszki
w temacie: Dla Wiktorii Gruszki
Fundacja Różyczka
Ul. Kościuszki 35
44-100 Gliwice
Ul. Kościuszki 35
44-100 Gliwice
Z góry dziękuję za każdą pomoc!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz